Znajdziecie Nas także na/w:

środa, 12 grudnia 2018

Witamy na pokładzie historii... Jesteśmy
Miłośnikami Historii... interesuje nas szeroko
rozumiana historia Polski oraz Państw
Ościennych związanych z historią naszego
Państwa ... nie ograniczamy się do XX wieku ...
wędrujemy i uwieczniamy
to, czego zaraz nie będzie, lub to o czym warto
pamiętać ...



Spotkacie Nas także na:



środa, 5 września 2018

Czy to na pewno "Domek Ewy Braun"?



W zachodniej części Pobierowa, znajduje się drewniany domek,
w którym według wielu (niesprawdzonych?) był zamieszkiwany
przez kochankę, 
a później żonę Adolfa Hitlera – Ewę Braun.
Podobno ... Ewę Braun wizytował w letnim domku marszałek niemieckiego lotnictwa - Hermann Goring, który mieszkał w pobliskim Międzywodziu i doglądał położone w okolicy lotnisko.



Dom wybudowano w latach 30. XX wieku. W latach 40-stych zamieszkiwała go Ewa Braun. Po wojnie willa opustoszała. 
W pierwszych powojennych latach ktoś otaczał ją jeszcze opieką. Później, bezpańska, zaczęła ulegać powolnej dewastacji.
Obecnie dom jest prywatną własnością.
Niezależnie od poziomu jego dewastacji, domek jest dostępny 
dla przeciętnego "zwiedzacza".
Domek ma potencjał produktu turystycznego dla Pobierowa,
a niestety stoi w "ruinie".



Więcej o Ewie Braun znajdziecie tutaj:



Media o "Domku Ewy Braun":




Materiał filmowy z eksploracji 

https://youtu.be/4VLOyuEtG4U

Materiał filmowy z eksploracji


Zdjęcia domku od środka - stan na lipiec 2018 rok











Zdjęcia piwnicy - stan na lipiec 2018 rok












Zapraszamy na kolejne wędrówki historyczne z Nami :-)



środa, 4 lipca 2018

Lebensborn ... Bad Polzin ... Poszukiwania szczątków ofiar eksperymentów medycznych ...


Trwają prace poszukiwawcze na terenie byłego Ośrodka Przygotowań Olimpijskich III Rzeszy w Bad Polzin (obecnie Połczyn-Zdrój). 

Specjaliści BPiI rozpoczęli prace poszukiwawcze mające
na celu odnalezienie miejsc pochówków ofiar pseudonaukowych eksperymentów medycznych, dokonywanych między innymi
 na osobach małoletnich przez funkcjonariuszy III Rzeszy. 
Prace potrwają do 6 lipca. Czekamy na rezultaty prac.

Więcej na stronie IPN na Facebook
--> Poszukiwania IPN


Pisaliśmy w poście z 19 czerwca 2017 roku o Tajemnicy Luisenbad .

Link do posta -->--> Tajemnica-luisenbad-lebensborn


Link do filmu ---> --> Tajemnica Luisenbad

czwartek, 8 marca 2018

Dzwonnica w Terce. Niemy świadek historii



Terka - miejscowość położona nad Solinką, przy drodze Dołżyca k.Cisnej - Bukowiec, u podnóży Tołsty (749m n.p.m) i Połomy (776m n.p.m).

Jest jedną z najstarszych wsi założonych przez ród Balów z Hoczwi. Lokowana była na prawie wołoskim przed 1463r. jako "Tharnka", czyli tarnina.

Rok 1489 przynosi także wzmiankę, iż na położonym w okolicy wzgórzu noszącym do dziś nazwę Monaster (565 m n.p.m) w XV - XVIIIw. istniał prawosławny klasztor Bazylianów.

Źródło: http://www.twojebieszczady.net/terka.php


 

Dzwonnica jest pozostałością po dawnej istniejącej w tym miejscu cerkwi. Pochodzi ona z XIX wieku.

Jej budowla jest typu parawanowego. Odnowiona została w 1922 roku, lecz ostatecznie rozebrano ją w latach 50. XX wieku Zachowała się tylko widoczna podmurówka oraz murowana dzwonnica.

Jeden z jej dzwonów zawieszony jest obecnie na przykościelnej dzwonnicy w nowym kościele znajdującym się we wsi.

Źródło:http://bieszczady.wyjade.pl/terka/dzwonnice/dzwonnica przycerkiewna-2160

  

 

 

9 lipca 1946r. sotnia UPA uprowadziła i zamordowała trzech polskich mieszkańców wsi.
W odwecie jednostka WOP stacjonująca w Wołkowyi spaliła żywcem 33 mieszkańców wsi obrzucając granatami dom (pod Berdyciem), w którym zgromadzono zakładników.
Symboliczna mogiła pomordowanych, znajdująca się na cmentarzu w pobliżu podmurówki po zburzonej na początku lat pięćdziesiątych cerkwi, upamiętnia to wydarzenie. W 1947r. wysiedlono kilka rodzin w okolice Stargardu Szczecińskiego.
Źródło: http://www.twojebieszczady.net/terka.php 

 

 

 

"Najpierw do Terki przyszli żołnierze UPA. 5 lipca 1946 roku.
Aresztowali 5 Polaków (1 "prawdziwego" i 4 tzw. perekińczykiw, tzn. Ukraińców, którzy "przepisali się" na Polaków). Podejrzewano ich, że są donosicielami na usługach placówki Wojsk Ochrony Pogranicza w pobliskiej Wołkowyi.
Potem w Terce pojawili się żołnierze WOP-u z Wołkowyi.
Zaczęli palić wieś. Zabili 12 osób, kilka spalili żywcem. Między innymi 78-letniego Wasyla Łypkewycza z 70-letnia siostrą.Do Wołkowyi zabrali ze sobą zakładników. Głównie kobiety i dzieci. Wtedy wróciła UPA.
Wieczorem 8 lipca upowcy powiesili 2 zatrzymanych."
Źródło: http://ukraincy.wm.pl/152406,Komunistyczne-zbrodnie-Terka-mordercy-kobiet-i-dzieci.html#ixzz58yuW2vp9

 

 

"Rano 9 lipca do wsi wrócili żołnierze z zakładnikami.
Żołnierze uwięzione kobiety i dzieci zagnali do chaty Mychajła Drozda. Była wśród nich matka Jarosława, jego braciszek i siostrzyczka. Rozkaz egzekucji wydał kapitan Lucjan Zubert.
Żołnierze wrzucili do środka granaty, a potem podpalili chatę.
W chacie spłonęły wyłącznie kobiety i dzieci."
 Według ustaleń IPN żołnierze zabili wtedy 23 osoby, a dzień wcześniej 12. W 1998 r. rodziny ofiar wystąpiły z wnioskiem o wszczęcie śledztwa mającego ustalić i osądzić winnych masakry.
W 2005 roku IPN śledztwo umorzył.
Źródło: http://ukraincy.wm.pl/152406,Komunistyczne-zbrodnie-Terka-mordercy-kobiet-i-dzieci.html#ixzz58yvjhFVL

 

 

 

Rząd Ukrainy i środowiska ukraińskie w Polsce chcą nowego upamiętnienia ofiar mordu z 9 lipca 1946 roku w Terce w Bieszczadach.
Gotowy jest projekt postumentu, ale budzi kontrowersje i nie wiadomo, czy zyska akceptację Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
W zbiorowej mogile na cmentarzu w Terce leży 31 Ukraińców rozstrzelanych bądź spalonych żywcem przez Ludowe Wojsko Polskie.
Był to odwet za powieszenie przez UPA 6 lipca 1946 r. trzech Polaków.

Nagrobek ukraińskim ofiarom zbudowali w 1984 r. ich najbliżsi. Na płycie wyryte są nazwiska zamordowanych oraz zdanie, że zginęli tragicznie.
Źródło: http://www.nowiny24.pl/bieszczady/art/6016085,ukraincy-chca-upamietnic-mord-w-terce,id,t.html 

 

 

 

O ukraińskich planach wiedzą też mieszkańcy Terki oraz parafia rzymskokatolicka w Wołkowyi - właściciel terenu, na którym stoi wspomniany nagrobek oraz dzwonnica.
Przed dwoma laty Ministerstwo Kultury Ukrainy poprosiło o zgodę na postawienie pomnika na cmentarzu w Terce, lecz nie zgodzili się na to mieszkańcy, twierdząc, że nagrobek z wyrytymi nazwiskami ofiar jest wystarczający.
Takie samo zdanie ma ksiądz proboszcz: - Modlimy się na zbiorowej mogile, utrzymujemy tam porządek, udostępniamy też Ukraińcom nasz kościół, by mogli odprawiać nabożeństwa, gdy przyjeżdżają w kolejne rocznice tragicznych wydarzeń.
Źródło: http://www.nowiny24.pl/bieszczady/art/6016085,ukraincy-chca-upamietnic-mord-w-terce,id,t.html 

 

 

Zatem dlaczego Ukraińcy nie pozwalają Polakom na upamiętnienie ofiar UPA m.in. na Wołyniu?
Dlaczego blokują ekshumacje prowadzone przez polski IPN?
Dlaczego strona ukraińska gloryfikuje UPA i Banderę i neguje ludobójstwo na Kresach?


Patrz --> http://www.pch24.pl/ukraina--zablokowano-ekshumacje-ofiar-rzezi-wolynskiej--w-tle-sprawa-pomnika-upa-w-hruszowicach,51972,i.html


Patrz --> http://isakowicz.pl/ludobojstwo/

26 stycznia 2018 roku Sejm uchwalił ustawę  zakazującą propagowania banderyzmu. Czyn ten zagrożony będzie karą grzywny bądź pozbawienia wolności do lat 3.  

 

Zdjęcia z okolicy Terki

 

 

 

 


 



 

środa, 31 stycznia 2018

Niemiecki Nazistowski Obóz Koncentracyjny Kraków Płaszów

Niemiecki Nazistowski Obóz Koncentracyjny Kraków Płaszów

Wspomnienie z listopadowej wędrówki

 

Niemiecki obóz pracy przymusowej -Zwangsarbeitslager Plaszow
des SS- und Polizeiführers im Distrikt Krakau
, przekształcony
w niemiecki obóz koncentracyjny - Konzentrationslager Plaszow

bei Krakau


 Video

 KL Kraków Płaszów






Został założony dla ludności żydowskiej ze zlikwidowanego 14 marca 1943 krakowskiego getta, na terenie Podgórza i Woli Duchackiej.

Zajął  w sumie powierzchnię ok. 5 hektarów.

 

W lipcu 1943 r. Niemcy utworzyli obóz pracy wychowawczej dla Polaków, mieszkańców Krakowa oraz ofiary pacyfikacji miejscowości podkrakowskich.

 

Następnie teren obozu rozrósł się do 80 hektarów, a liczba więźniów  osiągnęła nawet 25 tysięcy, mieszkających i pracujących w 180 różnego rodzaju budynkach i barakach.

 

 

 

Na terenie obozu szyto mundury, drukowano dokumenty, rozkazy i inne druki władz hitlerowskich. Były w obozie warsztaty samochodowe, elektryczne, stolarskie, ślusarskie i liczne inne. Więźniowie obozu zatrudnieni też byli m.in. w pobliskich kamieniołomach.

Filie obozu Plaszow umiejscowione były przy większych zakładach przemysłowych; była wśród nich znana z filmu „Lista Schindlera” Fabryka Naczyń Emaliowanych, własność Oskara Schindlera.

 

Przez obóz Plaszow przeszło prawdopodobnie około 150 tysięcy więźniów, głównie z Małopolski, Węgier i Słowacji (inne dane określają tę liczbę na około 50 tysięcy). Część z nich była wywożona do obozów w Auschwitz i Belzec oraz na roboty do Niemiec.

 

Wśród nielicznych ocalonych więźniów znajduje się 1100 krakowskich Żydów z „Listy Schindlera”, a także obecny przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, Tadeusz Jakubowicz.

 

SS-Hauptsturmführer Amon Göth, komendant obozu, został aresztowany we wrześniu 1944 przez władze niemieckie pod zarzutem korupcji i łamania regulaminów (ale nie pod zarzutem morderstwa bądź innych przestępstw przeciw osadzonym w obozie więźniom). Zwolniony z powodu choroby w styczniu 1945 pojechał do sanatorium, gdzie po zakończeniu wojny aresztowali go Amerykanie. Jako zbrodniarza wojennego przekazali go Polsce, gdzie został oskarżony o ludobójstwo, osądzony, skazany na śmierć i powieszony w Krakowie 13 września 1946.




 





 
 




























W tle uczestnicy jednej z izraelskich wycieczek po niemieckim obozie koncentracyjnym










Gdzie znajdziemy informacje o byłym obozie?