Terka - miejscowość położona nad Solinką, przy drodze
Dołżyca k.Cisnej - Bukowiec, u podnóży Tołsty (749m n.p.m) i
Połomy (776m n.p.m).
Jest
jedną z najstarszych wsi założonych przez ród Balów z Hoczwi.
Lokowana była na prawie wołoskim przed 1463r. jako "Tharnka",
czyli tarnina.
Rok
1489 przynosi także wzmiankę, iż na położonym w okolicy wzgórzu
noszącym do dziś nazwę Monaster (565 m n.p.m) w XV - XVIIIw.
istniał prawosławny klasztor Bazylianów.
Źródło:
http://www.twojebieszczady.net/terka.php
Dzwonnica
jest pozostałością po dawnej istniejącej w tym miejscu cerkwi.
Pochodzi ona z XIX wieku.
Jej
budowla jest typu parawanowego. Odnowiona została w 1922 roku, lecz
ostatecznie rozebrano ją w latach 50. XX wieku Zachowała się tylko
widoczna podmurówka oraz murowana dzwonnica.
Jeden
z jej dzwonów zawieszony jest obecnie na przykościelnej dzwonnicy w
nowym kościele znajdującym się we wsi.
9 lipca 1946r. sotnia UPA uprowadziła i zamordowała trzech polskich mieszkańców wsi. W odwecie jednostka WOP stacjonująca w Wołkowyi spaliła żywcem 33 mieszkańców wsi obrzucając granatami dom (pod Berdyciem), w którym zgromadzono zakładników. Symboliczna mogiła pomordowanych, znajdująca się na cmentarzu w pobliżu podmurówki po zburzonej na początku lat pięćdziesiątych cerkwi, upamiętnia to wydarzenie. W 1947r. wysiedlono kilka rodzin w okolice Stargardu Szczecińskiego. Źródło: http://www.twojebieszczady.net/terka.php
"Najpierw do Terki przyszli żołnierze UPA. 5 lipca 1946 roku. Aresztowali 5 Polaków (1 "prawdziwego" i 4 tzw. perekińczykiw, tzn. Ukraińców, którzy "przepisali się" na Polaków). Podejrzewano ich, że są donosicielami na usługach placówki Wojsk Ochrony Pogranicza w pobliskiej Wołkowyi. Potem w Terce pojawili się żołnierze WOP-u z Wołkowyi. Zaczęli palić wieś. Zabili 12 osób, kilka spalili żywcem. Między innymi 78-letniego Wasyla Łypkewycza z 70-letnia siostrą.Do Wołkowyi zabrali ze sobą zakładników. Głównie kobiety i dzieci. Wtedy wróciła UPA. Wieczorem 8 lipca upowcy powiesili 2 zatrzymanych." Źródło: http://ukraincy.wm.pl/152406,Komunistyczne-zbrodnie-Terka-mordercy-kobiet-i-dzieci.html#ixzz58yuW2vp9
"Rano 9 lipca do wsi wrócili żołnierze z zakładnikami. Żołnierze uwięzione kobiety i dzieci zagnali do chaty Mychajła Drozda. Była wśród nich matka Jarosława, jego braciszek i siostrzyczka. Rozkaz egzekucji wydał kapitan Lucjan Zubert. Żołnierze wrzucili do środka granaty, a potem podpalili chatę. W chacie spłonęły wyłącznie kobiety i dzieci." Według ustaleń IPN żołnierze zabili wtedy 23 osoby, a dzień wcześniej 12. W 1998 r. rodziny ofiar wystąpiły z wnioskiem o wszczęcie śledztwa mającego ustalić i osądzić winnych masakry. W 2005 roku IPN śledztwo umorzył. Źródło: http://ukraincy.wm.pl/152406,Komunistyczne-zbrodnie-Terka-mordercy-kobiet-i-dzieci.html#ixzz58yvjhFVL
Rząd Ukrainy i środowiska ukraińskie w Polsce chcą nowego upamiętnienia ofiar mordu z 9 lipca 1946 roku w Terce w Bieszczadach. Gotowy jest projekt postumentu, ale budzi kontrowersje i nie wiadomo, czy zyska akceptację Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W zbiorowej mogile na cmentarzu w Terce leży 31 Ukraińców rozstrzelanych bądź spalonych żywcem przez Ludowe Wojsko Polskie. Był to odwet za powieszenie przez UPA 6 lipca 1946 r. trzech Polaków.
Nagrobek ukraińskim ofiarom zbudowali w 1984 r. ich najbliżsi. Na płycie wyryte są nazwiska zamordowanych oraz zdanie, że zginęli tragicznie. Źródło: http://www.nowiny24.pl/bieszczady/art/6016085,ukraincy-chca-upamietnic-mord-w-terce,id,t.html
O ukraińskich planach wiedzą też mieszkańcy Terki oraz parafia rzymskokatolicka w Wołkowyi - właściciel terenu, na którym stoi wspomniany nagrobek oraz dzwonnica. Przed dwoma laty Ministerstwo Kultury Ukrainy poprosiło o zgodę na postawienie pomnika na cmentarzu w Terce, lecz nie zgodzili się na to mieszkańcy, twierdząc, że nagrobek z wyrytymi nazwiskami ofiar jest wystarczający. Takie samo zdanie ma ksiądz proboszcz: - Modlimy się na zbiorowej mogile, utrzymujemy tam porządek, udostępniamy też Ukraińcom nasz kościół, by mogli odprawiać nabożeństwa, gdy przyjeżdżają w kolejne rocznice tragicznych wydarzeń. Źródło: http://www.nowiny24.pl/bieszczady/art/6016085,ukraincy-chca-upamietnic-mord-w-terce,id,t.html
Zatem dlaczego Ukraińcy nie pozwalają Polakom na upamiętnienie ofiar UPA m.in. na Wołyniu? Dlaczego blokują ekshumacje prowadzone przez polski IPN? Dlaczego strona ukraińska gloryfikuje UPA i Banderę i neguje ludobójstwo na Kresach?
26 stycznia 2018 roku Sejm uchwalił ustawę zakazującą propagowania banderyzmu. Czyn ten zagrożony będzie karą grzywny bądź pozbawienia wolności do lat 3.
Ciekawy fragment historii tamtych rejonów.
OdpowiedzUsuń